Tworzymy listę gości

Jednym z trudniejszych zadań przy planowaniu wesela jest stworzenie listy gości. Zwykle siłą rzeczy państwo młodzi nie robią tego sami, ponieważ w naszej kulturze zakorzeniony jest zwyczaj, że rodzice młodych mają prawo głosu w tej kwestii. To także bywa przyczyn nieporozumień i konfliktów, ponieważ nie zawsze osoby, które chcą zaprosić rodzice są mile widziane przez przyszłych małżonków. Spory rodzą się na tym tle szczególnie wtedy, jeżeli wesele jest kameralne i lista gości jest mocno ograniczona. Kogo zaprosić: koleżankę panny młodej czy ciocię nie widzianą 10 lat, tylko dlatego, że ona także zapraszała nas na wesele swojej córki? Tutaj należy się kierować rozsądkiem, a,e także asertywnością

Sztuka kompromisu

Z pewnością chcemy by na weselu bawiły się osoby nam bliskie, czy to z rodziny, czy z grona przyjaciół. Często państwo młodzi wolą zaprosić kogoś ze znajomych kosztem dalszej rodziny i trudno im się dziwić, jeżeli z tą rodziną zupełnie nie mają kontaktu. Warto pozwolić narzeczeństwu decydować w tym temacie, chociaż nietrudno zrozumieć, że rodzice także chcą przeforsować swoje zdanie, szczególnie wtedy, kiedy sponsorują wesele. O ile w przypadku ogromnego przyjęcia na 200 osób nie ma takiego problemu, ponieważ można zaprosić praktycznie każdego, o tyle w przypadku małych wesel rozsądnie będzie zrezygnować na przykład z zapraszania sąsiadów czy szefów rodziców, na rzecz kogoś bliskiego państwu młodym. W końcu to ich święto i mają oni prawo przeżyć je z tymi osobami, na których im zależy. Nie należy obawiać się tego, że część rodziny, która nie zostanie zaproszona z pewnością poczuje się urażona, ponieważ zwykle takie odczucia są tylko naszym subiektywnym wrażeniem. Większość osób dobrze rozumie, że przy organizacji wesela koszty są tak duże, że nie zaprasza się osób daleko spokrewnionych. Takie osoby można powiadomić o samym ślubie na przykład telefonicznie i z pewnością także będzie im miło.

O autorze

Marta Felińska

Komentarze wyłączone