Zaręczynowe plany i realia

Prawie każda dziewczyna ma pragnienie by zaręczyć się w romantycznej, bajkowej scenerii, kiedy to ukochany zaskoczy ją pięknym pierścionkiem i bukietem kwiatów. W filmach setki razy możemy oglądać zaręczyny w przeróżnych sceneriach, w restauracji pełnej ludzi, przy obiedzie rodzinnym czy też pod wieżą Eiffela w Paryżu. Jak jednak mają się te nierealne motywy do rzeczywistości? Czy warto brać z nich przykład jeżeli właśnie planujemy się zaręczyć?

Nie koniecznie ekstremalnie

Całe planowanie zaręczyn spoczywa na głowie przyszłego pana młodego i warto, by w takim momencie skupił się na tym, by były one nie jak najbardziej awangardowe, lecz by przypadły do gustu potencjalnej narzeczonej. Na przykład oświadczyny w miejscu publicznym mogą nie być dobrym pomysłem w przypadku dziewczyny, która jest nieśmiała i nie lubi zwracać na siebie uwagi? A może zaplanować wręczenie pierścionka z okazji obiadu w matki przyszłego pana młodego? Jeżeli teściowa nie darzy dziewczyny zbyt dużą sympatią, chyba lepiej nie narażać swojej ukochanej na nieprzyjemności, kiedy po wyjęciu pierścionka zaręczynowego przez pana, jego mama pana rozpłacze się, bynajmniej nie ze szczęścia. Jak wobec tego zaplanować zaręczyny bez gafy? Najlepiej delikatnie podpytać przyszłą żonę, jak widzi ten moment,. Można się także zorientować w jej preferencjach, jeżeli weźmiemy pod uwagę pewne cechy charakteru. Być może najmniej awangardowym, ale sprawdzonym, bezpiecznym i romantycznym sposobem na wręczenie pierścionka, jest wspólny wieczór przy winie, w domowym zaciszu, gdzie znajduje się tylko dwoje młodych i zakochanych w sobie ludzi?

O autorze

Marta Felińska

Komentarze wyłączone